Szukaj

Forum Instalatorów i Użytkowników Falowników Fronius


Forum służy do wymiany pomysłów, uwag, spostrzeżeń, rozwiązań… Zapraszamy do aktywnego udziału!

WAŻNE: prośba ogromna o zakładanie nowych wątków, gdy pojawia się nowe zagadnienie. Aktualnie ciągną się pojedyncze tematy (“Kilka
pytań nowicjusza”), które zaczęły się od uruchomienia falownika, a przeszły [wcale nie płynnie] do gwarancji i pomp ciepła. Jak Ci, którzy
przyjdą po nas, mają się w tym odnaleźć???. Pytania nie związane z tematem danego wątku będą usuwane przez Administratora!

Przydatne skrót klawiszy: alt+shift+h = pomoc edytora; alt+shift+z = dodatkowe menu edytora

Nawigacja po forum
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Backup controller 3PN

PreviousPage 2 of 3Next

Czy posiadasz piorunochron?

Masz w rozdzielnicy rozlacznik izolacyjny?

Odgromienia nie mam.

 

 Funkcję rozłącznika pełni bezpiecznik nadmiarowy 4P, ale owszem, jest. Czemu pytasz?

Czy ten bezpiecznik jest opisany jako 3P+N? Zobacz na wyprowadzeniach czy ma jasno opisany jeden z torow jako N.

Jak bedziesz naprawial wszystko to powinienes miec zainstalowany rozlacznik izolacyjny 3P+N. Rozlaczanie N musi byc wykonane dopiero za punktem rozdzialu. W tej chwili masz rozlaczany PEN co jest niedopuszczalne. 

Aparat 3P+N jest bardzo wazny. Najczesciej elektrycy instaluja 4P... bo jest taniej. Tylko, ze to taniej to jest podstawowy blad.

Dlaczego rozlacznik a nie wylacznik nadmiarowopradowy? Dlatego, ze te aparaty maja inne wlasciwosci izolujace. Nie chodzi w tym tylko o rozlaczenia, ale rowniez zapewnienie odpowiedniej przerwy izolacyjnej. Ta przerwa izolacyjna nie jest liczona na napiecie sieciowe tylko w warunkach wystepujacych przepiec. Mowiac po ludzku.. jezeli np. majstrujesz przy gniazdku powinienes byc bezpieczny nawet wtedy, kiedy 2 km od Ciebie nastapi wyladowanie a na przylaczu zamiast 230V na fazie pojawi sie np. 3 kV. Tylko prosze.... nie mysl - ja bede pamietal o tym.

Skoro układ sieci TN to lepiej zastosować wersję 3P bez rozłączania toru N. Ze względu na możliwość uszkodzenia urządzeń przy braku opóźnienia rozłączenia toru N względem torów L1-L3. Ze schematu modułu nie wynika czy stycznik K2 jest opóźniony/przyspieszony czasowo względem stycznika K1.

De  facto wersja 3PN i tak od sieci całkowicie nie odłącza gdyż po przejściu w tryb backup na N urządzeń jest podawane PEN z sieci.

Dodane pliki:
  • Zrzut-ekranu-2026-03-03-043520.png

Kolego Grzegorzu... z rysunku trudno okreslić, czy twoje podejrzenia sa uzasadnione czy nie. To prawda, że rozłączenie powinno byc sekwencjonowane (pytanie czy rysunek to pelen schemat czy tylko narysowana idea). Prawda, że z rysunku to nie wynika. Jak spojrzysz na rozwiazanie punktu rozdziału PEN... tez nie moze tak wygladac jak na rysunku pomimo, ze "bedzie działac". To czy przełaczenie bedzie bezpieczne moze odpowiedziec juz tylko zespól fabryczny. Dlaczego? Dlatego, nie znamy dokladnie warunkow przelaczenia sieci. Przeciez moze sie to dziac np. tylko wtedy kiedy napiecie zasilajace miedzyfazowe jest mniejsze od 230V albo mniej. Druga sprawa - falownik PV w trybie pracy z podtrzymaniem staje sie generatorem napieciowym. Podlaczony calkowicie niezaleznie potrafi kontrolowac napiecia fazowe i nie pozwala na powstanie niebezpiecznej sytuacji. Najlepszym przykladem jest np. rozlaczenie zabezpieczenia przedlicznikowego w czasie generacji. Wtedy naszymi odbiornikami energii słonecznej staja sie tylko odbiory budynku. Nie moze sie stac tak, ze falownik "nie zdazy" zareagowac. Do czego dąże... falownik PV nie jest tak ograniczonym generatorem jak np. agregat z ukladem AVR. Tam nie masz magazynu energii w postaci kondensatorow na magistrali DC wewnatrz, czy w przypadku rozwiazan z magazynem wrecz samego magazynu. Zmierzam do tego, ze falownik moze kontrolowac przeplyw energii miedzy fazami i dzialac w fazie przelaczania jak stabilizator ukladu gwiazdowego.

Układ powinien się też przełączyć w tryb Backup w sytuacji gdy nie ma którejś z faz lub gdy napięcie jest za wysokie. A na to falownik nie ma wpływu w momencie przełączenia. Czyli tylko sekwencyjne przełączanie N ratuje sytuację. W starym rozwiązaniu takiego zabezpieczenia nie było, a styczniki były zwykle 4 biegunowe. 

A co kolego sądzisz na temat pracy tego modułu w sieci TT? W trybie Backup lokalne uziemienie PE pełni wtedy funkcje N.

Na przypadek, o którym piszesz (za wysoka jedna z faz czy jej brak) zareagowac  powinien algorytmem pracy falownik. Nie wiem czy spotkales sie kiedys z polprzewodnikowymi filtrami harmonicznych pradu - one czesto potrafia rownowazyc pobór energii na przylaczy tzn. np. z dwóch faz pobieraję energię i przekazuja na trzecia faze. Wyobrazam sobie, że falownik PV jest w stanie zrobic to samo. Mam na myśli moment przełączania a nie ciągłą pracę.

Odnoszac do drugiego pytania - jezeli dobrze je rozumiem (uzycie wersji kontrolera 3PN + rozłaczanie N + przeniesienie lokalnego punktu rozdziału PEN) - nie ma sytuacji, o ktorej piszesz. Twoim zrodlem energii jest falownik i funkcje energetyczna pelni tylko instalacja N wyjsciowa. Problem pojawia sie w innym miejscu - dołączanie toru PE (tworzenie punktu rozdziału) stycznikiem. Tutaj dochodzimy do zawilosci, ktorej nie mozna chyba rozwiazac na poziomie norm i wymagan operatora (sa sprzeczne), ale tzw. oceny ryzyka danego rozwiazania. Musimy do tego wszystkiego dołożyc jeszcze jedna rzecz - urzadzenie maja (powinny miec) informacje dotyczaca do jakiej sieci wolno je nam przylaczyc. Zwykly uzytkownik tego nie bedzie potrafil ocenic. Prawdopodobnie nawej jezeli podlaczenie dowolne urzadzenia X przezaczonego do pracy w sieci TN zrealizujemy do ukladu sieciowego TT - uzytkownik tego nie zauwazy. Dla niego kryterium oceny jest: dziala/nie dziala. Niestety robic tego nie wolno. Po pierwsze w pewnych stanach jest to niebezpieczne a po drugie trzeba miec swiadomosc, ze uzytkujemy urzadzenie niezgodnie z tym jak zaprojektowal je producent i za co ponosi odpowiedzialnosc.

Ten problem wystepuje wszedzie tam, gdzie mamy do czynienia ze zmiana konfiguracji pracy sieci w stanach awaryjnych. Czasami urzadzenie jest aplikowane w nieprawidlowy sposob i przez niedostrzeganie problemow natury bezpieczenstwa a nie funkcjonalnej generujemy duzy blad.

Kolego piszesz ogólnie, w konkretnym rozwiązaniu Fronius GEN i Fronius Backup Controller. Falownik przechodząc w błąd, za pomocą tego modułu przełącza odbiorniki na zasilanie rezerwowe bez względu na napięcie na jego zaciskach.

Według mnie skoro i tak to N w trybie awaryjnym jest zwierane, to nie ma sensu ryzykować i stosować typu 3PN, bezpieczniej zastosować 3P.  

Co do układu TT to kontroler 3PN zgodnie z instrukcją może w nim pracować, jednak stosowanie PE jako N jest niedopuszczalne.

Chwilę musiałem pomysleć nad tym o co pytasz kolego Grzegorzu i musimy zebrać kilka informacji.

  1. To gdzie kabel jest podłączony (podobnie jak kolor) nie definiuje jego funkcji - kabel N i PE za punktem rozdziału - to nie są 2x PEN pomimo, że są podłączone w tym samym punkcie.
  2. Odłączając się od sieci TT kontrolerem 3P+N nie zwierasz przecież linii zasilającej N. Powinieneś rozłączyć wszystkie tory zasilania 3P + N. Tor dodatkowy PE w kontrolerze do niczego nie wykorzystujesz. PE zostaje tak jak było, bo w układzie zasilającym i odbiorczym mamy cały czas TT i nie wolno nam tego zmieniać (inne wymagania dotyczące ochrony przeciwporażeniowej).
  3. Najtrudniejsze jest rozważanie przełączania w sieci wewnętrznej TN-S. Kontroler 3P+N spełnia wszystkie funkcje użytkowe. Ma tylko jeden mały mankament w postaci rozłączania przekaźnikiem PE (połaczenie tworzace punkt podzialu). Na schemacie wynika, że jest to tor podwójny. Dodatkowo kiedy jest zapinany - zasilanie odbiorów dokonywane jest tylko z falownika. Falownik posiada ograniczoną wydajnosc (dużo mniejsza niż sieć energetyczna) i może kontrolować różnicę napięć między N a PE. W przypadku powstania różnicy potencjałów może wyłączyć generacje i w ten sposób układ jest bezpieczny.
  4. Nie odpowiem Ci w sposób twierdzący, czy rozwiązanie przełączania torów fazowych i N odbywa się sekwencyjnie i czy przekaźnik jest zwykły czy niezwykły, bo nie robiłem inzynierii wsecznej. To co wiem... tor N jest jasno zdefiniowany. Nie jest to jedyne wejście N, który to przypadek mógłby sugerować, że chodzi tylko o zapewnienie zasilania wewnetrznego kontrolera.
  5. Stosowanie kontrolera czy rozłączników izolacyjnych 3P jest rozwiązaniem funkcjonalnym, ale nie zapewnia bezpieczeństwa dla personelu serwisu w pełnym zakresie sytuacji awarynych sieci zasilającej czy odbiorczej.

Jezeli moje wyjaśnienie jest niejasne to wybaczcie. Chyba nie bedzie możliwe wyjaśnienie sobie tego pisemnie. 🙂

Mam tylko nadzieję, że autor tematu wie co ma zrobić.

Ad1

Na załączonym w poście 14 schemacie jednoznacznie widać, że PE pełni funkcję N w przypadku zasilania rezerwowego zarówno dla TN jak i TT.

K2 zwiera N' do szyny PE.

Ad2 

Zgodnie ze schematem, w trybie backup przez PE kontrolera będzie płynął prąd roboczy przewodu N. Ja tego nie zmieniam piszę jak jest. Wiec nie jest tak jak piszesz wyżej, że PE kontrolera jest tylko dodatkiem i do niczego nie służy.

Ad3

Różnicy napięć między N' a PE nie będzie, bo przekaźnik K2 zwiera te zaciski.

Ad4

Na zdjęciu schemat wersji ręcznej czyli Fronius Backup Switch, jak widać tor N nie jest opóźniany względem faz.

Ad5

Tylko, że wersja 3PN tak samo jak 3P nie odcina (w przypadku TN ) potencjału PEN od sieci. Różnica polega na tym że 3P w ogóle nie rozłącza N, a 3PN za pomocą przekaźnika przełącza na PE, które w przypadku TN jest podłączone do PEN więc od strony bezpieczeństwa sieci mamy identyczną sytuację.

Nie rozumiem tylko, po co w wersji 3PN to zwieranie do PE. Normalnie, rozłączniki czy to 4P czy 3P+N rozwierają tylko te tory i wtedy jest separacja.

Dodane pliki:
  • Zrzut-ekranu-2026-03-04-153742.png
PreviousPage 2 of 3Next